Z opóźnieniem zaczęli wakacje duszniccy nauczyciele: w sobotę i niedzielę były ściągane wychowawczynie z klas III gimnazjum i świadectwa były drukowane po raz drugi. Okazało się, że zabrakło na świadectwie zapisu o tym, że uczniowie ukończyli gimnazjum (zakazane słowo w szkole przez p. Cieślewicz) - zamiast szkoly podstawowej. Zabrakło wcześniejszych wytycznych dla wychowawców, ale świadectwa podpisywała dyrektor, no i tego nie zauważyła (sic!).  Było sporo nerwówki wśród wychowawców, ale też wśród uczniów i rodziców, włącznie z groźbami sądowymi ze strony rodziców. Pani Cieślewicz, zamiast tego pilnować, nagminnie chodziła na zastępstwa z chemii.
 
 
Tak przy okazji, w tle jeszcze toczy się sprawa zgłoszona do dyrektora szkoły przez Radę Pedagogiczną, dotycząca zapłaty za potrącone nadgodziny przez dyrektora za okres rekolekcji, rozpoczęcie i zkończenie roku szkolnego, Dzień Edukacji i jeszcze inne dni. Dokładnie sytuacja taka sama, jak pod linkiem:
 

 
Co ciekawe, w różnych szkołach gminy Duszniki, były to różne interpretacje i różnie było to płacone.. Sprawę tę badała też PIP i przyznała rację nauczycielom, ale p. Cieślewicz nie chce się do tego dostosować.

Prawdopodobne są tutaj pozwy sądowe.

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisane przez: Subbuteo dnia 25.06.2019, 18:01:01

Komentarze:



Dodany przez klop, dnia 27.06.2019, 21:08:20

I ta pani drukująca świadectwa z błędem teraz forsuje na pedagoda szkolnego swoją synową, która już od dawna rozpowiada, że w szkole w Dusznikach będzie pracować



Dodany przez pip, dnia 27.06.2019, 21:06:38

A kto drukował świadectwa chyba pani Schwartz? A teraz przechodzi na emerurturę...



Dodany przez Klop, dnia 27.06.2019, 11:51:19

Widzę, że przydupasy p. dyrektor nawet nie potrafią wydrukować świadectw, a i p. dyrektor podpisując ich kilkadziesiąt na pierwszej stronie na której się podpisywała tego nie zauważyła.



Dodany przez zdarzyło się, dnia 26.06.2019, 08:24:59

W Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym dyrektor Sadowski wygrał sprawę o nieuzasadnione odwołanie z funkcji wice decyzja cieslewicz wspieranej przez bogusia...

Jest też druga. Sprawa w Sądzie Pracy

Odszkodowania liczone w dziesiątkach tysięcy..
Za chwilę kolejne pozwy o nadgodziny i być może o mobbing.. .
Gmina bogata - stać nas ..



<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków