Jeżeli wójt Boguś rzeczywiście chce się pozbyć skarbniczki Szwedek, ma ku temu teraz świetny pretekst: wystąpienie pokontrolne Regionalne Izby Obrachunkowej. Tylko przy okazji tego wystąpienia widać jak na dłoni, że burdelu w księgowości jest winny również wójt Boguś, który nie zareagował na wyniki poprzedniej kontroli z roku 2014, która takie same nieprawidłowości wykazała.

 

 

 

Przypomnijmy, że pod koniec kadencji wójta Woropaja skarbniczka Szwedek miała zostać wywalona w związku kontrolą RIO. Niezwykły pośpiech i brak protokołu z kontroli, mającego być podstawą odwołania Szwedek spowodował, że jej się upiekło. Nowy wójt Boguś, zlekceważył ustalenia sprzed wyborów, że wynik kontroli decyduje o być albo nie być skarbniczki i pomimo miażdżącego protokołu pokontrolnego Szwedek została. Co więcej, przy przeglądzie kadr jej praca została maksymalnie wysoko oceniona przez wójta Bogusia, który obsypywał ją nagrodami, także takimi, które przyznawał bezprawnie, co Regionalna Izba Rachunkowa również mu wytknęła.

 

Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, Szwedek twierdzi, że nie boi się odwołania, bo ma „swoją” ósemkę radnych, którzy nie pozwolą jej ruszyć i na to liczy. Cóż, zakończymy nieco sarkastycznie, że liczenie nie jest mocną stroną skarbniczki Szwedek.

 

Napisane przez: Subbuteo dnia 13.06.2019, 12:30:37

Komentarze:

Brak komentarzy.


<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków