Rozmowy w sprawie debaty wyborczej z pełnomocnik komitetu Bogusia, Wiesławą Woźniak obfitują w nieoczekiwane zwroty akcji. Najpierw wstępnie umówiono się, co do terminu (środa, 31.10), by potem komitet Bogusia się wycofał i z daty, i z debaty. Z rozmów wynika, że – poza niechęcią wójta Bogusia - do publicznej debaty kandydatów nie doszło jeszcze z jednego powodu: ogromnej agresji jego zwolenników, która mogłaby przeistoczyć się w chamstwo i ekscesy. Z tego samego powodu niemożliwa byłaby debata w obecności członków komitetów obu kandydatów. Przeprowadzenie debaty jeden na jeden (bez publiczności) było nie do przyjęcia ze względu na stanowisko wójta.

 

Prezentowaliśmy już nagranie rozmowy delegacji mieszkańców z wójtem Bogusiem na temat debaty. wszystko było w porządku, dopóki nie zażądano konkretów, czyli podania terminu oraz poświadczenia odbioru petycji. Wówczas uprzejme: „Odpowiem” zamieniło się w aroganckie: „Jakim prawem przyszliście do wójta”. I na nic tłumaczenia, że zachowanie Bogusia to reakcja na prowokację – z nagrania wynika jasno, że wójt Bogus w swoim stylu proponuje zbyć mieszkańców, a kiedy mu to nie wychodzi, nagle traci rozum nie rozumie, po co delegacja do niego przybyła. - Nie wiem, co co państwo tu przyszli. Jakieś zalanie, droga? - pyta wójt Bogus, który chwilę wcześniej deklarował, że rozważy swój udział w debacie.

 

Zapowiedziana publikacja nagrań rozmów z pełnomocnik komitetu Bogusia jest niemożliwa ze względu na format zapisu, niestety.

Napisane przez: Subbuteo dnia 02.11.2018, 11:46:33

Komentarze:

Brak komentarzy.


<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków
CAPTCHA
CAPTCHA (przepisz kod z obrazka powyżej)