Najpierw wojewoda, później Regionalna Izba Obrachunkowa stwierdzili jednoznacznie, że obowiązuje zasada, że tylko jedna dieta przysługuje osobie pełniącej funkcje radnego i sołtysa. W naszej gminie do czynienia z odwrotną sytuacją: radna Ratajczak kasuje dwie diety, odporna na argumenty moralne i prawne

 

Przewodniczący Pacholak próbował wykazać nam, że przepisy bogusiowców nie dotyczą i napisał coś w sensie, że diety rekompensują utracone korzyści wynikające z tego, że ktoś marnuje czas na pracę społeczną.

Im więcej jednak instytucji zabiera głos w sprawie, tym bardziej jasne się staje, że doszło do nieorawidłowości. Kto weźmie problem na klatę? Wójt? Skarbniczka? Pacholak? A może Ratajczak zostanie sama z kasą do zwrotu?

 

Gdyby Ratajczak miała choć trochę rozsądku,to już dawno przestałaby pobierania drugiej diety. Gdyby miała honor, zwróciłaby pieniądze. 

 

Napisane przez: Subbuteo dnia 23.05.2018, 23:34:32

Komentarze:



Dodany przez wow, dnia 24.05.2018, 22:34:37

Ratajczak ma teraz inne zmartwienie, Chełminko i Niewierz to jeden okręg wyborczy, przechlapane. Kto wybierze radną chytruskę



Dodany przez Obserwator, dnia 24.05.2018, 17:00:48

Do muzy-jak taka sztuka zrezygnuje podniesie się poziom kultury



Dodany przez muza radnej R, dnia 24.05.2018, 14:35:21

Pani radna poetka che wydać tomik poezji dusznickiej. Potrzebuje zatem kasę na sfinansowanie tematu. Ludzie opamiętajcie się w kulturę trzeba inwestować, bo co nam zostanie jak radna przestanie być radną?



<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków
CAPTCHA
CAPTCHA (przepisz kod z obrazka powyżej)