Po chwili euforii w sprawie warchlakarni pojawiły się wątpliwości. Pierwsza z nich dotyczy tego, dlaczego plan ma być uchwalony tylko dla CZĘŚCI działki? Plan miejscowy kształtuje ład przestrzenny, więc powinien objąć jak największy obszar, żeby uniknąć problemów lokalizacyjnych na przyszłość. Mieszkańców niepokoi również to, że na stronie gminy wyłączony został system informacji przestrzennej, co uniemożliwia sprawdzenie, co i jak jest z wiadomą działką i jej częścią.

 

Plan miejscowy obowiązuje tylko dla terenu, dla którego został uchwalony. Poza częścią działki objętą planem budowa warchlakarni i innych inwestycji oddziałujących na środowisko będzie możliwa. Czy wójt Boguś, który obiecywał mieszkańcom, że nie dopuści do budowy warchlakarni albo radny Pawlak, który już się ponoć nie boi Tomikowskiego poinformowali mieszkańców, że przystąpienie do planu oznacza, że warchlakarnia nadal może powstać, tylko kawałek dalej? Pytanie raczej retoryczne.

 

Napisane przez: Subbuteo dnia 11.04.2018, 11:33:52

Komentarze:



Dodany przez Obserwator, dnia 12.04.2018, 11:40:16

Warchlakarnia będzie po prostu trochę dalej od radnego Pawlaka, jeśli plan jest to będzie to zgodne z planem. Wszystko jest już poukladane



Dodany przez K2, dnia 12.04.2018, 10:15:09

Dlaczego teren w takim miejscu ma być przeznaczony na grunty rolne a nie na działki budowlane? Bez sensu! Nikt nie myśli w tej gminie.



Dodany przez Samo życie, dnia 12.04.2018, 10:08:09

Plan zgodny ze studium=produkcja rolna=warchlakarnia. Nie ma się co oszukiwać.



Dodany przez ZZZ, dnia 11.04.2018, 15:30:00

Jak był uchwalany plan bez biogazowni, to obejmował działkę, na której miała powstać i sąsiednią. A tu tylko część działki, w uzasadnieniu ani słowa, co z resztą.



Dodany przez LP, dnia 11.04.2018, 15:25:33

Gość nie wyjaśnia, czy istniejący już plan dopuszcza takie inwestycje jak warchlakarnia. A to jest najważniejsze.



Dodany przez Mądrala, dnia 11.04.2018, 15:12:51

A ten plan, co to powinien być widoczny w systemie, który jest niedostępny zakazuje lokalizacji uciążliwych inwestycji? Nie sądzę.



Dodany przez Gość, dnia 11.04.2018, 14:04:16

Plan tylko dla części działki powstaje z bardzo prostej przyczyny - dla około 1/3 tego gruntu był już plan uchwalony wcześniej. Część tej działki była już objęta planem co było widoczne w systemie informacji przestrzennej.



Dodany przez Ahmed, dnia 11.04.2018, 12:31:05

Ciekawe czy gmina przewidziała konsekwencje:
Jeśli uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub jego zmiana uniemożliwiły korzystanie z całej nieruchomości albo tylko jej części w dotychczasowy sposób lub w istotnym stopniu to ograniczyły, gmina musi liczyć się z roszczeniami właścicieli lub użytkowników wieczystych. Mogą oni żądać odszkodowania za rzeczywistą szkodę albo wykupienia nieruchomości w zależności od sytuacji w całości lub w części. Gmina może także zaproponować nieruchomość zamienną. Osoby uprawnione do rekompensaty mogą zgodzić się na takie rozwiązanie, ale nie jest to dla nich obowiązkowe. Poza tym istnieje jeszcze trzecia możliwość. Dotyczy ona tych przypadków, gdy nieruchomość lub jej część stała się praktycznie bezużyteczna. Właściciele lub użytkownicy wieczyści, dla których ustalenia planu albo jego zmiana okazały się w ten sposób niekorzystne, mogą żądać od gminy wykupienia nieruchomości w całości lub w części.



Dodany przez Bystry, dnia 11.04.2018, 12:00:07

Miało być zebranie wiejskie ale po co trzeba byłoby odpowiadać na trudne pytania. Cały misternie plan wziąłbym w łeb. A tak można robić ludziom wodę z mózgu. Bogus coś tam sobie umyslil a Pawlak odgrywa w planie wójta kluczową rolę, inaczej nie dałby Bogus radnemu odczytać wniosku mieszkańców, żeby w razie czego mógł się podłączyć do sukcesu mieszkancow



<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków
CAPTCHA
CAPTCHA (przepisz kod z obrazka powyżej)