Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. W czasie batalii przeciwko wiatrakom radny Pawlak nie mógł się nadziwić, że mieszkańcy gminy protestują przeciwko wiatrakom, bo – jego zdaniem – jedynym prawdziwym powodem do protestów są świnie, których hodowla po prostu śmierdzi. Teraz radny Pawlak ma dużą szansę mieć naprzeciw swojego domu warchlakarnię. 

 

Czy radny Pawlak stawi czoła tej inwestycji czy uzna teraz, że świnie pachną fiołkami? Został poinformowany, jakie kroki należy przedsięwziąć, aby inwestycja powstała w innej lokalizacji, więc wie, co robić, ale sądzimy, że raczej wybierze to drugie i powie, że co prawda świnie mu śmierdziały, ale warchlaki to co innego... Ewentualnie będzie szukał frajera, który zamiast niego zablokuje inwestycję. Z tym będzie jednak problem. Czasy, gdy „przyjezdni” brali na siebie ciężar walki z niechcianymi inwestycjami, a „tutejsi” dumnie wypinali pierś po sukcesie, bezpowrotnie minęły. Teraz niech wykażą się „miejscowi” i ich wybrańcy. Czy stać ich na coś więcej, niż chodzenie do wójta Bogusia z lamentami? Nie wiedzą, że to wójt Boguś ukrył obwieszczenie o postępowaniu w sprawie warchlakarni tak, żeby nikt go nie znalazł? A może nie chcą wiedzieć?!

 

Inwestorem warchlakarni jest p. Tomikowski. Świń ma być (poprawiam) około 10 tysięcy. Odpowiedzialność Pawlaka przed mieszkańcami wynika nie tylko z tego, że jest radnym. To on sprzedawał działki budowlane w okolicy. 

 

Napisane przez: Subbuteo dnia 23.02.2018, 12:45:25

Komentarze:



Dodany przez Wyborca.#, dnia 26.02.2018, 13:04:05

Teraz okarze sie co radni robia dla mieszkancow, a ocena ich przydatnosci dla sprzaw lokalnych, a nie wlasnych bedzie przy wyborach.



Dodany przez Rex, dnia 23.02.2018, 22:47:59

Pani Haniu. Warchlakarnia ma powstać prawie na 10 tysięcy warchlakow... Z tego co ludzie mówią to dokładnie na 9600 sztuk.



Dodany przez Skandal, dnia 23.02.2018, 16:38:44

Czyli to jest tak, że Pawlak najpierw posprzedawał działki budowlane, a teraz, kiedy jego sąsiad chce zbudować w pobliżu nowego osiedla domów cuchnącą świniarnię, chowa głowę w piasek, chociaż wcześniej uważał świński smród za najwiekszą na wsi uciążliwość? Żadna pociecha, że jemu też będzie śmierdziało.



Dodany przez Pan wieprzyk, dnia 23.02.2018, 16:12:23

Inwestorem warchlakarni jest p. Tomikowski. Radny Pawlak wie o inwestycji, ale nie planuje żadnych działań, chociaż to on właśnie sprzedawał ludziom działki budowlane. Tymczasem wystarczyłoby, żeby jako radny złóżył projekt uchwały w sprawie planu miejscowego i doprowadził do jego przyjęcia (tam gdzie są domy mieszkalne, nie powinna być uciążliwych inwestycji). Tymczasem, Pawlak nie tylko nie chce złożyć projektu uchwały, ale nawet głosować za jego przyjęciem, bo nie chce występować przeciwko "starym" mieszkańcom. Od nowych skasował za działki, więc nie ma już interesu, by o nich się zatroszczyć.



Dodany przez Ochh, dnia 23.02.2018, 15:27:08

Jaka chlewnia do cholery, W Sedzinku? A co pan Pawlak ma do tego? To on buduje? Sprzedawal pierew dzialki a teraz serwuje nam wiejski klimat? Trzeba sie skrzyknac i zablokowac taki pomysl



Dodany przez Miastowy, dnia 23.02.2018, 15:01:25

Swoją drogą to straszne, że brak planowania przestrzennego w gminie sprawia, że tuż przy nowiutkim osiedlu domów może powstać jakiś śmierdziuch typu chlewnia albo biogazownia czy jakaś hałaśliwa młotkownia. Gmina chętnie sprzedaje działki budowlane, ale nie dba zupełnie o jakość życia tych, którzy się na nich wybudowali.



Dodany przez Ten Obcy, dnia 23.02.2018, 14:51:15

Ktoś się widać wkurzył? Trudno się dziwić. Nie warto pracować za kogoś innego, tym bardziej, że nie będzie żadnej wdzięczności, tylko wyzywanie od pieniaczy i publiczne dystansowanie się od osób, u których żebrało się o pomoc.



<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków
CAPTCHA
CAPTCHA (przepisz kod z obrazka powyżej)