Opinie, że w szkole w Dusznikach nie da się pracować potwierdzają liczne niestety wakaty na stanowisku nauczyciela. Jak się dowiadujemy, dyrektorka Cieślewicz korzysta z okazji, biorąc nadgodziny. Organ prowadzący szkołę czyli wójt Boguś zapytany przez rodziców o kwalifikacje dyrektor Cieslewicz, najpierw miał powiedziec, że nie wie, jakie są, a potem, że jak Cieślewicz ma magistra, to wszystko może. Boguś widać ma kompleks, bo on sam magistra nie ma...

A rodzice alarmują, że jakość nauczania radykalnie się obniża.

 

 

Napisane przez: Subbuteo dnia 28.01.2018, 23:35:55

Komentarze:



Dodany przez jilo, dnia 29.01.2018, 20:32:07

Nie chciałbym pracować w tej szkole...



Dodany przez Obserwator, dnia 29.01.2018, 08:57:36

Trudno boksowac sie z koniem, wiec ludzie odchodza



<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków
CAPTCHA
CAPTCHA (przepisz kod z obrazka powyżej)