Pójdę do wyborów pod hasłem, że teraz to zrealizuję wszystkie obietnice na bank! - oświadczył Imperator Romanus. - Jedna kadencja to było za mało, w drugiej dam radę – dodał. - A o jakie obietnice Ci chodzi, Romanusie? - zapytał czekający na pracę od grudnia 2014 p.n.e. wyborca. - Dam pracę Tobie i Twojej żonie, dam na działalność Twojemu stowarzyszeniu i zwolnię Twoją firmę z podatków – obiecał Imperator. - Nie mam firmy – bąknął wyborca. - Nie moja wina, załóż, bo nie chcę pretensji, że nie dotrzymuję obietnic wyborczych – warknął Romanus. - A co mi dasz? - zapytała Regina Alina. - Dodatek za kummisjum i poczucie, że jesteś ważna – Romanus nie przestawał obiecywać. - Strażakom dam pożary, sołtysom dam wycieczki i tysiąc złotych po wyborach, pracownikom podwyżki i premie, mieszkańcom wyremontuję drogi i chodniki, a dla Imperium pozyskam miliony... - Imperator wyraźnie się nakręcił. - Jakie miliony pozyskasz, skoro nie potrafiłeś uzyskać ani jednego euro dofinansowania? - zapytał senator Kamuflator. - POZYSKAM MILIONY Z KREDYTÓw – wyjaśnił Imperator.

 

 

-Myślisz, że ktoś w to jeszcze uwierzy? - zapytał senator Kamuflator. - Jasne, ciemny lud to kupi. Motłoch niczego nie rozumie, a wszyscy jesteście motłoch, tylko ja jestem z innej gliny, mądry, wykształcony, finansista-ekonomista-poliglota – zakończył Imperator i poczuł się taki zmęczony, że tym razem postanowił wrócić z pracy do domu już o 13.00.

 

Napisane przez: Subbuteo dnia 24.06.2017, 11:23:15

Komentarze:

Brak komentarzy.


<<< Poprzednia 1 Następna >>>



Dodaj komentarz
Imię
e-mail (opcjonalnie)
Zapamiętaj mnie
Treść komentarza:
Zostało znaków
CAPTCHA
CAPTCHA (przepisz kod z obrazka powyżej)